Zagęszcza się coraz bardziej... Seminarium goni seminarium ,a konferencja konferencje... W takim natłoku pracy potrzebne jest swoiste trenerskie BHP.
Przede wszystkim - narzędzie pracy ,czyli głos. Nie lubi szybkich zmian temperatury, lodowatych czy gorących napojów, nie lubi również nadużywania jego możliwości... Jeżeli będziemy szanować swój głos (struny, nagłośnię, krtań i takie tam ;) ), mamy szansę przetrwać bez szwanku aż do listopada - czasu grypy ... ;))
piątek, 11 września 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz