Siedzę w CNN. Sytuacja w Egipcie coraz bardziej przypomina, niestety, wojnę domową...
Mam nadzieję, że sytuacja przestanie się zaogniać - zawsze można się porozumieć, chyba że ktoś woli konfrontację...
środa, 2 lutego 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz